Optyka

Oko w oko

Na piękne oczy można sporo załatwić. Wiele osób z chęcią próbuje w ten sposób osiągnąć pożądane efekty i dość często im się to udaje. Niektórych jednak to psuje, dlatego próbują innym wcisnąć kit w żywe oczy. I na oczach wszystkich dopuszczają się niecnych czynów. A przecież tak na oko sądząc, wyglądają na porządnych ludzi. Lecz wiadomo, na oko to chłop w szpitalu, a więc zamiast mydlić oczy, trzeba na nie przejrzeć i zacząć żyć jak człowiek. Niekiedy innych kłuje w oczy czyjeś powodzenie. Robią wielkie oczy czyjegoś nowego domu lub niesamowitego samochodu. Wtedy można spotkać się oko w oko z zawistnikiem. I poczuć się niczym w oku cyklonu. Tymczasem zazdrośnik jest niczym cyklop, stwór z jednym okiem, którego zasięg wzroku jest wyjątkowo marny. Na własne oczy można bowiem dojrzeć niezwykłe kariery milionerów. Tymczasem zawistnik tkwi w ciemności tak czarnej, że oko wykol. Nie może nacieszyć swych oczu własnym życiem, bo sukces innych jest mu solą w oku. Być może powinien udać się do okulisty. A z gotową receptą do jakiegoś dobrego salonu optycznego. Tam być może, jeśli w końcu otworzy oczy i uzna swój błąd, zaopatrzy się w jakieś dobre okulary i spojrzy na świat nieco łaskawszym okiem.

Dostęp do prądu przez gniazdka elektryczne jest standardem.

Copyright @ 2011 Optyka